Duże zmiany stref czasowych a leczenie cukrzycy t.1 – co na to diabetolog?

Duże zmiany stref czasowych a leczenie cukrzycy t.1 – co na to diabetolog?

Przy dalekich podróżach, gdy znacząco zmieniamy strefy czasowe, pojawia się pytanie – czy i jak zmienić leczenie?

Jak przestawić porę podawania insuliny bazowej? Ile i kiedy?

Niedawno miałam okazję podróżować za ocean i przy tej okazji zapytałam o to diabetologa Macieja Kamińskiego.

Czy będąc na penach, przy różnicy czasowej 6 godzin powinnam przestawić porę podawania insuliny bazowej? Jeśli tak, to jak? Kiedy? Czy długość pobytu ma znaczenie?

Jak wiemy, są dwa główne źródła cukru w organizmie. Pierwsze, to jedzenie, po którym glikemia rośnie przez 1-3 godzin (głównie w zależności od udziału cukrów/tłuszczy). Na to stosujemy bolus   (insulinę działającą około 3 godzin). Drugie źródło, to  produkcja glukozy przez wątrobę, na to stosujemy bazę, działającą około 24 godziny. Zmiana strefy czasowej powoduje przesunięcie zegarka o kilka godzin do przodu lub do tyłu. Wieczór staje się więc popołudniem lub środkiem nocy.

Zmiana strefy czasowej, w przypadku stosowania penów:

Bolusy –   oczywiście dalej podajemy bolusy przed posiłkami, przy czym jeżeli zapotrzebowanie na insulinę jest różne o różnych porach dnia (najczęściej większe rano), należy pamiętać, że jeżeli obiad jemy w porze, w której kiedyś jedliśmy śniadanie, wtedy być może potrzeba będzie podać np. 1-2 j więcej.  Im dłuższy czas przebywania za granicą, tym bardziej zegar biologiczny przestawia się na nowe godziny życia i zapotrzebowanie w poszczególnych okresach pokrywa się z zapotrzebowaniem w Polsce

Baza – Bazę podajemy raz na dobę, rekomenduje się raczej wieczorem, ponieważ najważniejsze jest opanowanie  cukrów nocnych. Zdarza się, że baza „nie dociąga” całej nocy, jej wieczorne działanie jest więc trochę słabsze (osobiście zalecam wtedy zmianę insuliny na takie działające dużo dłużej, niż 24 godziny, są takie na rynku). Są dwa sposoby na postępowanie z bazą. Na pewno musi być podawana w dalszym ciągu w odstępach 24-godzinnych. Jeżeli więc przelot samolotu spowoduje, że z 22.00 zrobi się 16.00, należy kolejne wstrzyknięcia podawać o 16.00. I teraz – jeżeli pobyt będzie trwał kilka dni – proponuję pozostać przy 16.00 i po powrocie do Polski podawać o 22.00. Jeżeli pobyt trwa dłużej, można pierwszego dnia podać o 16.00, drugiego o 19.00, trzeciego o 22.00 i tak pozostać. Po powrocie do kraju znowu robić przesunięcia o 2-3 godziny na dobę, do czasu powrotu do 22.00.

A co z pompami insulinowymi?

Tutaj problem jest dużo większy, szczególnie przy bazie. Wartością dodaną pompy jest możliwość wymodelowania bazy tak, aby np. świtem podawała o 50% więcej insuliny, niż w ciągu dnia i w pierwszej połowie nocy. Zmiana czasu np. o 6 godzin powoduje, że większa podaż bazy zacznie się wieczorem, lub po południu.

Przestawienie ustawień pompy zależy od bardzo wielu czynników – ilości godzin przesunięcia, czasu pobytu poza krajem oraz ustawień bazy samej w sobie. Najczęściej robi się bazę tymczasową, dostosowaną do nowych warunków, lub zmienia zegar w pompie, aby działała wg nowych wytycznych. Temat jest na tyle indywidualny, że rekomenduję raczej wizytę u diabetologa, mającego doświadczenie z pacjentami pompowymi, aby mógł przygotować indywidualną rozpiskę zmian.

Autor komentarza:

lek. med. Maciej Kamiński
Specjalista Diabetolog, Specjalista chorób wewnętrznych

Przyjmuje we Wrocławiu, prowadzi osoby ze schorzeniami: insulinooporność, cukrzyca ciążowa i przedciążowa, cukrzyca typu 2, typu 1, w tym osoby z pompami insulinowymi oraz FGM / CGM (wszczepia również systemy podskórne do monitorowania glikemii).

Prowadzi stronę https://cukrzyca24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *